Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Betta splendens
Autor Wiadomość
Wirginia 

Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 39
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007   

Potwierdzam to co mówią przedmówcy! Moje bojowniczki niemal z zawziętością tropiły krewecie. Po 2 dniach nie było ani jednej z 5 szt. To był najdroższy pokarm dla tych rybek jaki dostały :sad:
 
rhodostomus 

Wiek: 38
Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 223
Skąd: Biecz
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007   

MAck ja poparłem Twoją poradę a o doświadczenie z hodowlą bojowników pytałem pszczółkę
_________________
Mariusz
 
 
pszczółka 

Wiek: 26
Dołączyła: 05 Sty 2007
Posty: 3
Skąd: Puławy
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007   

Pół roku hoduję bojowniki.
 
juls 

Wiek: 15
Dołączyła: 29 Gru 2006
Posty: 58
  Wysłany: Sro 14 Mar, 2007   bojownik

(nie wiem, czy to dobry dział, jeżeli nie, to przepraszam...proszę przenieść)
Szanowni akwaryści i krewetkomani!
Posiadając 54 l akwarium zamieszkałe przez stadko neonów innesa, parę glonojadów i platki(obecnie również gupiki) zakupiłam bojownika wspaniałego, samca.
Po wpuszczeniu do zbiornika zachowywał się w miarę spokojnie. Kiedy minął stres wywołany zmianą zbiornika, zaczął gonić platkę, na którą był wyjątkowo zawzięty. Kiedy ta zdechła wskutek choroby (nawet nie pamietam, jakiej) uspokoił się.
Ale potem popełniłam błąd. Konsultując się wcześniej z uczestnikami akwarytycznego forum przyjęłam od sąsiada trzy gupiki(dwa samce i samica). Wszystko było dobrze.
Potem postanowiłam dołączyć trzy crystalki. Prawdopodobnie ocalała tylko jedna. Podejrzenie padło na bojownika, choć do tej pory mu tego nie udowodniono...
Ponieważ nie pojawiały się problemy z gupikami, zakupiłam dojrzałego samca z ogromną, czerwoną płetwą ogonową.
Oczywiscie samczyk stracił jej część, bo pogryzł ( nie podgryzał!!!) go bojek. Przerażona widokiem postrzępionego gupika przeniosłam bojownika do mniejszego akwa i tam będzie musiał zyć, oczywiście w godnych warunkach.

Dla mnie taki jest z tego wniosek:bojownik nie nadaje sie na mieszkańca akwa towarzyskiego! Przeszkadza w ew. zmianie obsady itd., a napewno nie jest dobrym towarzystwem dla kreweci... :sad:
Co nie zmienia faktu, ze bojowniki wspaniałe to fascynujące ryby, przy czym bardzo piekne!
_________________
Interesuję się akwarystyką.Kocham psy.Lubię pisać opowiadania.
 
Siostra Burzy 

Wiek: 26
Dołączyła: 02 Lut 2007
Posty: 2
Wysłany: Pon 19 Mar, 2007   

nie jestem bardzo doświadczoną akwarystką:), moje doświadczenie z krewetkami też jest niewielkie ( mam Kilka Amano i stadko Redów ). Redy w małym zbiorniczku czekają na przeprowadzkę do 300l, Amano o zgrozo trzymam w 60 l z bojownikami ( 1 samiec + 3 samice ) już trzeci miesiąc. :mrgreen: Problemów - żadnych. No może to, że jak wrzucę krewciom tabletkę spirulinową to im bojowniczki podjadają :roll: . Wygląda to mniej wiecej tak że trzy samiczki urządzają sobie ucztę, ale widocznie mam jakies takie dbające o linię bo zamiast na krewetki to się rzucają na sałatki. Samiec pływa z boku i z dezaprobatą na pyszczku przyglada się babkom :) , w sumie sytuacja znana z wielu... przyjęć gdzie panowie często ze zbolałym wyrazem twarzy myślą "co one widzą w tej zieleninie".

na zdjęciu moja najmłodsza bojowniczka i krewetka... przy wyżerce z glonów.


Dla wszystkich którzy chcieliby trzymać Amano z bojownikami tylko jedna rada - wybierajcie osobniki powyżej 2 cm, wtedy sie bojkom na bank nie skojarzą z przystawką.
 
Dzidtka 

Dołączyła: 06 Kwi 2007
Posty: 1
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pią 06 Kwi, 2007   

Trochę jestem zdziwiona tym co tu przeczytałam

zamierzam dopiero założyć akwarium, nie ukrywam że głównie z myślą o bojowniku, zarejestrowałam się na forum o bojownikach gdzie ponad połowa właścicieli bojowników ma krewetki! (zapamietałam red ale nie tylko) w większości np na około 30l 1 bojownik i najmniej od 5 krewetek, a tu czytam, że lepiej nie...

spodobały mi się te "stworki" dlatego chciałam się o nich czegoś więcej dowiedzieć, stąd moja obecność tu, pozdrawiam :)
 
 
anitat

Dołączył: 18 Sie 2007
Posty: 1
Wysłany: Sob 18 Sie, 2007   

A co myślicie o krewetkach i narybku bojownika: narybek od 1 cm do 2 cm (ma 1,5 miesiąca, a krewetki red cherry i babaulti w tych samych rozmiarach, wpuściłam, obserwuję, oglądają się , ale nie atakują.

Czy tymczasowo da się je tak trzymać?
 
Lewap 


Wiek: 35
Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 111
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007   

może dlatego mówimy żeby ostrożnie, bo zachowanie bojownika jest często nieprzewidywalne i widać różnice osobnicze.
poza tym posiadając krewetki jako dodatek do zwykłego akwarium trochę mniej się zwraca uwagę na nie, niż na podstawowego mieszkańca tego zbiornika - czyli w tym wypadku bojownika...
_________________
240L/2barwn.czerw,5boc.siatk,2kosiar,7kirys.spiż.4zbrojn.nieb
45L/6neon inn,zbrojn.nieb,boc,4amano
 
 
cristall 

Wiek: 37
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 2
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 01 Wrz, 2007   

Witam,

Z własnych obserwacji wiem, że bojownik i krewetki to połączenie wielce indywidualne zależące od charakteru rybki.
Moje przykłady:
1. Półroczny samiec wpuszczony po kwarantannie do mcharium 60l z sporym stadem RC i babaulti w różnych rozmiarach nie wykazywał żadnego zainteresowania współmieszkańcami krewety potrafiły sprzątać mu pokarm prawie z ryjka. Kiedy bojownik leżał na mchu lub ludwigii przysiadały na nim. Obecnie Bojownik mieszka w gólnym roślinnym z amano, RC,WP, Rainbow nie traktuje ich jako posiłek. Ze swoim ogonem jest za wolny żeby gonić krewecie poluje jedynie na małe gupisie ale z zaskoczenia leży na roślinach i czeka aż same wpłyną mu do gęby.
Przenoszę nadmiar krewetkek z mcharium do ogólnego krewetki w mcharim nie mają naturlnych wrogow od urodzenia nie boją sie ryb nie widzę żeby bojek je gonił czasami krewety przysiadają bezkarnie na nim ;)

2. W marcu zakupiłem samicę bojownika te same czynności kwarantanna i do mcharium.
Dwa trzy dni przyglądała sie krewetkom później zaczęło się polowanie o wiele szybsza i zwinniejsza od samca katowa krewecie dla sportu. co chwile gdzieś leżała jakaś zagryziona.
Po tygodniu stado zostało sporo przetrzebione samica została skazana na banicje.

Moje spostrzeżenia samiec jest za wolny jak ma pod dostatkiem żarełka to nie będzie celowo uganiał się za szybszą krewecią. Co innego narybek gupika ale też nie widzę uganiania się jedynie zaskoczenie


Tomek
 
bober9035

Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 1
Wysłany: Sob 18 Kwi, 2009   

odgrzewam temat troche:D

moje obserwacje 3 bojowniki akwaria
112L 60L i 30L w każdym były redy lub babaulti żadnych strat w krewetkach
bojowniki zlewają równo krewetki jak krewetka przepływa tuż obok nich lub nawet czasem krewetki siedzą na bojownikach i jadą jak na windzie
powiecie że to jakieś cioty albo coś, nic bardziej mylnego potrawią nieźle pogonić kilka razy większe ryby od siebie
samice bojownika tu sytuacja troche inna mam 5 samic za każdym razem bardzo mocno interesują się małymi kolegami z akwarium potrawia pogonić je nie raz, cała zabawa trwa średnio 4 dni potem jak samce zlewają równo oczywiście zdarzaja się takie które od razu są w pełni przyjacielskie
rybki trzymane w haremach żęby bawiły się w gonitwy tylko z sobą
różne sklepy różne źródła
Oczywiście te ryby są na tyle indywidualne że mogą zdarzać się skrajności dlatego trzeba je bacznie obserwować.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoRed v 0.4 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne